niedziela, 9 października 2016

Forex - nagabywanie brokerów

Międzynarodowy rynek walutowy, o bardzo dużej płynności przyciąga nadzieją na duże zarobki, nawet przy niskim wkładzie własnym. Reklamy kuszą, dając złudną nadzieję że poświęcając kilkadziesiąt minut dziennie dostaniemy się na listę 100 najbogatszych Polaków.

Brokerzy kuszą
Do sztandarowych ofert należą:
handluj bez wpłaty własnej (tzw. no deposit bonus),
rabaty do dokonanych wpłat.
Oferty te wydają się korzystne i zachęcające, jednak:
bonus na koncie jest tak niewielki, że jedna nietrafiona operacja sprawia, że traci się cały kapitał,
podobnie z kontem rabatowym, jeżeli pierwsza wpłata była nieduża.
Te działania reklamowe mają na celu pozyskanie danych osobowych osoby, która jest zainteresowana inwestowaniem na rynku forex.
Ważne!! Przed założeniem konta bonusowego 99,90% brokerów narzuca obowiązek zweryfikowania danych, czyli między innymi:
- przesłanie skan dowodu osobistego,
- podanie nr telefonu,
- zweryfikowanie adresu zamieszkania i rachunku bankowego.



Broker obieca złote góry
Wiele osób po pierwszych, nieudanych próbach poddaje się stwierdzając, że to nie dla nich. I właśnie wtedy zaczyna się wzmożona aktywność brokera. Poprzez swoich pracowników, namawia na pewną inwestycję, która przyniesie zyski. Oczywiście pod warunkiem, że...
wpłacisz pieniądze. 100% ryzyka ponosi inwestor, on (broker) w razie niepowodzenia powie „tak mi przykro”, ale następna inwestycja będzie trafiona.

Zacząć z głową
Przede wszystkim trzeba rozpoznać rynek. Wybrać brokera, który udostępnia platformę demo. Trudno ogarnąć cały świat, więc na początek wybrać kilka instrumentów finansowych, w które będzie się inwestowało.
Ważne! Instrumenty najczęściej handlowe wykazują najwyższą zmienność krótkoterminową.

Handlując wirtualnymi pieniędzmi zdobywamy praktykę. Dodatkowo warto poczytać literaturę fachową.